.
.
.
.
.
pssstryk
stara wiedźma
włącza noc
.
.
.
.
.
.
.
.
piątek wieczór
delikatny szmer
pianki do golenia
.
.
.
.
.
.
.
.
tumult w chlewiku
i tam już dotarł zapach
tłuczonych kartofli
.
.
.
.
.
.
.
.
pierwsze akwarium
ot - prostopadłościan
mętnego światła
.
.
.
.
.
.
.
.
bezsenność
podnoszę do ust
pustą butelkę
.
.
.